Nasz Głogów - najświeższe wiadomości z Głogowa i okolic

Informacje lokalne - Głogów, Jerzmanowa, Kotla, Pęcław, Żukowice

Sławomir Majewski: ?Tak krawiec kraje jak mu materiału staje?

Nie od dzisiaj wiadomo, że brak pracy w Głogowie jest sporym problemem. W zmniejszeniu bezrobocia ma pomóc aktywizacja zawodowa, czyli środki na staże, dotacje na założenie własnej firmy, doposażenie stanowiska pracy i szkolenia. W tym roku Powiatowy Urząd Pracy w Głogowie na ten cel pozyskał prawie 7 milionów złotych. W rozmowie ze Sławomirem Majewskim, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Głogowie dowiedzieliśmy się także, co powinien zrobić prezydent żeby zmniejszyć bezrobocie. Zapraszamy do lektury.

 

Magdalena Ruta: Powiatowy Urząd Pracy w Głogowie duży nacisk kładzie na aktywizacje zawodową. Z jakich form pomocy można skorzystać w tym roku?

Sławomir Majewski: Rzeczywiście aktywizacja zawodowa jest jedną z naszych najważniejszych działalności, bo to jest dawanie tej symbolicznej wędki, czyli uzbrajanie naszych bezrobotnych w pewne umiejętności, kwoty, które pomocą im radzić sobie na rynku pracy. Najbardziej popularną formą aktywizacji zawodowej są staże. W tym skierujemy na nie 370 osób. Spodziewamy się jednak kolejnych pieniędzy z Unii Europejskiej i wtedy skierowane zostaną kolejne osoby. Dosyć dużym zainteresowaniem cieszą się także dotacje na założenie własnej działalności gospodarczej. Na konferencje ?Milion na własny biznes? przyszło 120 osób. Na dzień dzisiejszy możemy przyznać 50 takich dotacji. Jednak będziemy pozyskiwać środki z innych źródeł tak żeby każda osoba, która ma pomysł, jest kreatywna i odważna, mogła założyć swoją firmę. W ramach aktywizacji zawodowej przyznamy także 50 refundacji na wyposażenie i doposażenie stanowiska pracy. Dodatkowo zaplanowaliśmy 70 szkoleń pod uwiarygodnienie zatrudnienia. Oznacza to, że bezrobotny zostanie skierowany na szkolenie pod warunkiem przedstawienia od pracodawcy zaświadczenia, że taką osobę po kursie zatrudni. Zabezpieczyliśmy też środki na zatrudnienie 130 osób w ramach prac interwencyjnych.

Magdalena Ruta: W takim razie z pomocy Powiatowego Urzędu Pracy będzie mogło skorzystać około 700 osób. To dużo, czy mało?

Sławomir Majewski: Zależy jak na to spojrzymy. 700 osób to jednak spora grupa, która skorzysta z pomocy refundowanej, czyli takiej, za którą idzie pieniądz. Jednak patrząc na liczbę osób, które w tej chwili mamy zarejestrowanych w Urzędzie Pracy, a mamy ich około pięć tysięcy, to z formy wsparcia skorzysta mało osób. To również jest dla nas zadanie, bo pozostałe osoby czekają na naszą pomoc. Chociaż zdajemy sobie sprawę, że nie każdy chce skorzystać właśnie z aktywizacji zawodowej. Dla wielu osób bezrobotnych najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie odpowiedniej oferty pracy.

Magdalena Ruta: W tym roku nabór wniosków na staże został podzielony na dwa etapy na pracodawców, którzy zatrudnią osobę bezrobotną po stażu i na tych, którzy nie deklarują dalszego zatrudnienia. Których wniosków będzie więcej?

Sławomir Majewski: Z doświadczenia z poprzednich lat wiem, że na pewno więcej będzie wniosków, gdzie nie ma deklaracji zatrudnienia. Jednak jest to w pewnym sensie zrozumiałe, bo nie wszyscy pracodawcy mogą od razu zadeklarować chęć zatrudnienia pracownika. W takich instytucjach jak urzędy muszą odbywać się przecież konkursy na stanowiska. Te 370 osób, które teraz skierujemy na staże na pewno będzie to ilość za mała w stosunku do potrzeb. W ubiegłym roku na staże zostało skierowanych 600 osób. Jednak liczymy na kolejne środki z Unii Europejskiej. To jest tak, że krawiec kraje tak jak mu materiał staje. Wszystko zależy od pieniędzy, które uda nam się uzyskać.

Magdalena Ruta: Na co dzień spotyka się Pan z mieszkańcami Głogowa, którzy przychodzą po pomoc. Jakie są największe problemy związane z poszukiwaniem pracy?

Sławomir Majewski: Nawet przed tą rozmową miałem spotkanie z mamą sześciorga dzieci, która chciałaby znaleźć jakąś prace. Prace, którą można pogodzić z wychowaniem gromadki dzieci. Ja bardzo podziwiam tą osobę i postaram się jej maksymalnie pomóc, chociaż sprawa nie będzie łatwa. Z moich obserwacji wynika, że największym problemem w Głogowie jest zatrudnienie dla kobiet. Niestety Głogów nie jest przyjaznym miastem, jeżeli chodzi o nowe miejsca pracy i wspieranie przedsiębiorczości. Tutaj nic się nie dzieje, chociaż w ubiegłym roku udało się ściągnąć Sitech do strefy. Jednak, jeśli chodzi o miasto to niewiele się dzieje, a potrzeby mieszkańców są duże.  Urząd Pracy stara się pomóc. Jednak to jest tak jak powiedziałem wcześniej ? tak krawiec kraje jak mu materiału staje. Jeżeli tych miejsc pracy na terenie miasta brakuje i mamy mniej pieniędzy na aktywizacje zawodową to w mniejszym stopniu możemy pomagać osobom bezrobotnym. Chociaż nie skupiamy się tylko na powiecie głogowskim i podbieramy także miejsca pracy w ościennych miastach kierując tam naszych bezrobotnych.

Magdalena Ruta: W ostatnim czasie został opublikowany raport demograficzny, z którego wynika, że w Głogowie ubywa mieszkańców. W komentarza pojawiają się opinie, które wrzucają kamyczek trochę na Pana podwórko, że mamy taką sytuacje, bo w Głogowie nie ma pracy?

Sławomir Majewski: Ja uważam, że problem pracy i zatrudnienia w mieście to nie jest problem tylko dyrektora Urzędu Pracy. Jakie dyrektor Urzędu Pracy ma możliwości? Mogę wspierać głogowskich pracodawców poprzez te pieniądze, jakie mam w urzędzie, ale więcej zależy od prezydenta, wójtów, starosty. Osobiście uważam, że największe możliwości żeby wspierać głogowskich przedsiębiorców ma prezydent i Rada Miasta. Tymczasem u nas wzrastają podatki. Wiele zależy też od tego ilu inwestorów uda się przyciągnąć do Głogowa. U nas natomiast większych przedsiębiorców brakuje.  W Głogowie potrzebne jest żeby rynek lokalny generował miejsca pracy. Bez tego Urząd Pracy nie wiele może zrobić.

Magdalena Ruta: Czyli działania Urzędy Pracy i działania miasta się wykluczają? Z jednej strony stwarza się nowe firmy, a z drugiej nakłada się wysokie podatki?

Sławomir Majewski: No tak. Jeżeli ja słyszę od głogowskich przedsiębiorców te gorzkie słowa, że podatki i opłaty są wysokie to rzeczywiście wynika z tego, że coraz trudniej działa im się na naszym rynku. Nawet te nowe osoby, które teraz założą firmę z czasem zobaczą, jaki to jest ciężki kawałek chleba. Oczywiście cześć to opłaty nakładane przez Państwo. Jednak są także opłaty lokalne i tu brak tego wsparcia. Najłatwiejszym sposobem na zarobek dla gminy jest podnoszenie podatków, ale uważam, że to nie jest dobry sposób.

Magdalena Ruta: Ale Pan też jest radnym i decyduje o podatkach?

Sławomir Majewski: Tak, ale do nie dawna byliśmy w opozycji i prezydent mógł sobie robić, co tylko mu się podobało. Teraz w radzie mamy większość jednak jest to już trochę za późno.

Magdalena Ruta: Dziękuje za rozmowę. 

WIEŚCI Z REGIONU: Znęcał się nad swoją schorowaną 82-letnią matką
Redakcja

57-latek wyzywał, ośmieszał, krytykował i izolował staruszkę. Teraz grozi mu do pięciu lat więzienia.

CZYTAJ WIĘCEJ...
Mandat 500 złotych za brak maseczki to już pewniak
Redakcja

„Przez wiele miesięcy rzeczywiście podstawa prawna obowiązku noszenia maseczki była wadliwa, ale od grudnia jest to uregulowana poprawnie. Obowiązek wynika już z ustawy." - czytamy na stronie na Facebooku Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA.

CZYTAJ WIĘCEJ...

Współpracujemy z: