Nasz Głogów - najświeższe wiadomości z Głogowa i okolic

Informacje lokalne - Głogów, Jerzmanowa, Kotla, Pęcław, Żukowice

Lokalny patriotyzm po głogowsku, czyli jak dawać przykład młodzieży?

W dzisiejszych czasach wielu młodych ludzi nie wyobraża sobie życia w mieście, w którym się urodziła. Po ukończeniu szkoły średniej wiele osób wyjeżdża na studia. Często nawet nie z braku odpowiedniej oferty w rodzinnym mieście, a po prostu z chęci poznania nowych miejsc. Nie inaczej jest w przypadku pracy, która często zmusza młodych do zmiany miejsca zamieszkania nie tylko w obrębie Polski, ale także poza jej granicami. W tym czasie o Dariuszu Czai, wiceprezesie Towarzystwa Ziemi Głogowskiej i nauczycielu historii mówi się, że jest lokalnym patriotą. W rozmowie z Magdaleną Rutą opowie jak kultywować w sobie miłość do rodzinnego miasta.

 

 

 

Magdalena Ruta: Zacznę od chyba najważniejszego pytania. Urodził się Pan w Głogowie, czy przyjechał Pan tutaj jako dorosły człowiek?

 

Dariusz Czaja: Urodziłem się w Głogowie. W trudnych, niespokojnych i przede wszystkim zimnych czasach? Dosłownie i w przenośni. Zimą 1980 roku.

 

Magdalena Ruta: Jaki był Głogów w tamtym czasach?

 

Dariusz Czaja: Oczywiście nie mam możliwości pamiętać Głogowa przed latami 80-tymi XX wieku, natomiast pamiętam pustynię w miejscu obecnego Starego Miasta, czy połacie pól podczas budowy osiedla Piastów Śląskich. Chociaż jako brzdąc miałem oczywiście inne, ważniejsze wtedy sprawy, niż interesowanie się ówczesnym miastem (uśmiech). Na pewno z perspektywy czasu Głogów zmienił się w wielu miejscach nie do poznania. Podobnie zresztą jak cały nasz kraj.

 

Magdalena Ruta: Głogów rozkwitł dzięki sąsiedztwu kopalni. Ludzie masowo przyjeżdżali żeby zamieszkać w naszym mieście. Powstawały nowe osiedla. Jednak przyszedł taki czas, że wszystko nieco stanęło, zaczęło brakować pracy. Wielu wtedy wyjechało. Pan nigdy nie myślał o opuszczeniu Głogowa?

 

Dariusz Czaja: Niestety cały czas takie myśli w głowie są. O powodach nie chciałbym w tym miejscu mówić ? ale jak się można domyślać, samą miłością do miasta człowiek rodziny nie utrzyma. Natomiast cały czas mam nadzieję, że jednak Głogów obierze prawidłowy kurs w swoim rozwoju i wielu ludzi nie będzie musiało myśleć o emigracji. Chociaż wielu moich rówieśników już opuściło nie tylko Głogów ale i Polskę. Smutne.

 

Magdalena Ruta: Gdyby miał Pan wymienić pięć rzeczy, które najbardziej kocha Pan w Głogowie to co to będzie?

 

Dariusz Czaja: Najlepiej jest odpowiedzieć, że mam w sercu cały Głogów, mając na uwadze również tę jego złą odsłonę. Natomiast trudno jest wybrać ten najbardziej ulubiony fragment głogowskiej ziemi. Emocjonalnie związany jestem np. z osiedlem Piastów Śląskich ? gdzie spędziłem większość swojego dotychczasowego życia. Nie będę oryginalny, gdy stwierdzę, że ciekawym miejscem; co prawda cały czas jeszcze w trakcie budowy; jest nasze pełne kolorowych kamieniczek Stare Miasto. Będą to również pozostałości po twierdzy głogowskiej -szkoda, że niezagospodarowane tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. To jest prawdziwy magnes na turystów. Niestety trzeba w ich odrestaurowanie włożyć wiele serca, a przede wszystkim pieniędzy. Pięknieje powiązana z fortyfikacjami miejska fosa. Niestety niewiele zabytków w Głogowie zostało, dlatego każdy, mądrze zagospodarowany ? jest na wagę złota. Cieszy więc fakt, że w coraz lepszej kondycji jest nasza kolegiata.

 

Magdalena Ruta: A pięć rzeczy, których Pan nie lubi w naszym mieście?

 

Dariusz Czaja: Jest wiele rzeczy które starałbym się zmienić. Ubolewam nad losem budynku teatru, ruin kościoła Św. Mikołaja. Na samej starówce mamy jeszcze inne zawstydzające i szpecące plamy: teren przed ratuszem, teren po dawnym kinie Bolko, czy teren wzdłuż miejskich murów między ulicami: Staromiejską, a Rzeźniczą. W innych miejscach Głogowa również znajdziemy sporo takich zawstydzających plam. Niech posłuży tutaj przykład kompletnego braku zainteresowania ze strony władz terenem na Ostrowie Tumskim, gdzie znajduje się wieża artyleryjska - zabytek o doskonałych walorach historyczno-turystycznych. Kilkunastotysięczne osiedle Piastów Śląskich nie ma do dziś miejsca odpoczynku dla jego mieszkańców. Widać więc, że jak w każdej miejscowości; również i w Głogowie widocznych jest wiele niedociągnięć czy bezsensownych rozwiązań. Najbardziej smuci mnie jednak fakt, że o ile wszelkie mankamenty natury technicznej zawsze można poprawić, zmodernizować, ulepszyć czy odbudować, o tyle najgorzej jest zmienić ludzką mentalność. Czasami jest to zapora nie do przejścia?

 

Magdalena Ruta: Jest Pan nauczycielem historii. Na co dzień spotyka Pan się z młodzieżą. Co młodzi ludzie sądzą o naszym mieście? Czy słyszy Pan o chęci wyjazdu z miasta, czy jest w nich lokalny patriotyzm?

 

Dariusz Czaja: Niestety, ale podejmując tematy lokalnego patriotyzmu z uczniami szkół ponadpodstawowych osobiście przeraża mnie fakt, iż większość z nich aż rwie się do wyjazdu z Głogowa, i to najlepiej poza granice kraju. Oczywiście wielu z nich planuje wyjazd np. do innych miast w celu kontynuowania nauki, i własnych obserwacji wnioskuję, że zawsze pewna grupa ludzi pełnych nadziei i ideałów po skończeniu studiów wraca do rodzinnego Głogowa. I tu spotyka ich zderzenie z rzeczywistością. Natomiast demografia naszego miasta nie kłamie, od lat mamy wyraźny spadek liczby mieszkańców. I fakt, głoszony przez miejskie władze, że głogowianie nabywają nieruchomości bezpośrednio poza granicami miasta i zamieszkują w pobliskich gminach powiatu, tylko po części wyjaśnia tę kwestię.

 

Magdalena Ruta: A czym dla pana jest patriotyzm?

 

Dariusz Czaja: Na szczęście żyjemy w czasach ze nie musimy przelewać krwi za Ojczyznę. Bardzo cenię natomiast pokolenie moich pradziadków i dziadków, którzy w duchu patriotyzmu stanęli do walki w obronie kraju przez agresywnymi sąsiadami, czy później walczyli o wolną Polskę z uciskającym systemem komunizmu.  Bo kosztem rodziny oddać życie lub zdrowie dla kraju to jest największe poświęcenie... Obecnie wielu Polaków tego w ogóle nie docenia. Zresztą dzisiejsza polska rzeczywistość jest bardzo trudna i z drugiej strony w jakimś ułamku staram się to zrozumieć. Nie wybielam nikogo, bo przecież wcześniejsze pokolenia miały jeszcze dramatyczniejsze przeżycia, lecz obecnie wysokie bezrobocie, głodowe pensje, emigracje, brak perspektyw, podziały polityczne jak i inne problemy, z którymi boryka się dzisiejsze społeczeństwo powoduje to, iż zwykli obywatele walczą o przetrwanie, a nie o pielęgnowanie patriotyzmu. Patriotyzm dziś to szacunek do historii i tradycji, do symboli narodowych, to również życie zgodnie z prawem i własnym sumieniem, ale przede wszystkim szacunek i tolerancja drugiego człowieka.

 

Magdalena Ruta: Jaka jest recepta żeby pokochać swoje miasto? Czy pomaga w tym poznanie jego historii? Pan zna przecież doskonale historię Głogowa.

 

Dariusz Czaja: Historię Głogów miał wielką. Często tragiczną, ale przez wiele wieków jako miasto posiadał znaczną rangę, choćby w regionie. Pomijam już okresy prawdziwej potęgi miasta, ale dziś ranga naszego miasta jest na takim samym poziomie, co będące w bliskim kontakcie kilkunastotysięczne miasteczka typu: Góra, Wschowa, Wołów czy nieco większe od nich Polkowice. To są też miejscowości na prawach powiatu ? jak Głogów. Niezrozumiałe prawda? Miłość do Głogowa to naprawdę trudny związek. Jest w mieście wielu głogowian oddanych naszemu miastu, jednak niekoniecznie są oni rozumiani przez osoby za Głogów odpowiedzialne. Te ostatnie z kolei, uważam, mają problem ze zrozumieniem na czym polega funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego, bo przecież samorządy działają demokratycznie i zgodnie z zasadami tego ustroju każdy z nas ma prawo do wypowiedzenia się w sprawach Głogowa. Owszem obecne władze miejskie mają pomysły na restaurację głogowskich zabytków, chociaż nie do końca przeze mnie rozumianą. Ponadto remontują chodniki, ulice i chwała im za to. Ale czy to są te inwestycje, o które spowodują, że głogowianie będą dzięki nim chcieli tu zostać i żyć? Wyremontowaną drogą miasto się nie rozwija. Brakuje tutaj inwestycji z prawdziwego zdarzenia. Inne miasta, które przez wieki były w stosunku do Głogowa daleko w tyle, już dawno nas przegoniły w ściąganiu pracodawców, inwestycjach i rozwiązaniach strategicznych  w zakresie np. rozbudowy infrastruktury typu obwodnice miejskie, czy ofercie kulturalnej. Strategia rozwoju miasta jest kompletnie oderwana od rzeczywistości. Niestety jest to przykre, ale bez mocnego kopa do przodu Głogów stanie się zaściankiem? Przede wszystkim MY GŁOGOWIANIE zmieńmy własną mentalność, skończmy z uprzedzeniami i wszelkimi niepotrzebnymi podziałami, a wtedy jest szansa by razem zrobić coś wielkiego dla naszego wspólnego dobra ? Głogowa. Miejmy pomysł na Głogów!

 

Magdalena Ruta: Dziękuje za rozmowę.

WIEŚCI Z REGIONU: Znęcał się nad swoją schorowaną 82-letnią matką
Redakcja

57-latek wyzywał, ośmieszał, krytykował i izolował staruszkę. Teraz grozi mu do pięciu lat więzienia.

CZYTAJ WIĘCEJ...
Mandat 500 złotych za brak maseczki to już pewniak
Redakcja

„Przez wiele miesięcy rzeczywiście podstawa prawna obowiązku noszenia maseczki była wadliwa, ale od grudnia jest to uregulowana poprawnie. Obowiązek wynika już z ustawy." - czytamy na stronie na Facebooku Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA.

CZYTAJ WIĘCEJ...

Współpracujemy z: